Ten smartfon za 1500 zł zawstydza flagowce. Sprawdziłem

Ten smartfon za 1500 zł zawstydza flagowce. Sprawdziłem

Michał Kowalski
Michał Kowalski
Recenzent sprzętu elektronicznego
Czas czytania: 5 min

Data publikacji: 05.02.2026

smartfon test flagowiec porównanie

Kupiłem4 POCO F6 za 1499 złotych i5 przez miesiąc porównywałem go z3 flagowcami kosztującymi trzy razy więcej. Samsung Galaxy S24, iPhone 15 Pro, Google Pixel 8 Pro – wszystkie te telefony sprawdziłem obok mojego POCO. Rezultaty? Czasami byłem w szoku, jak niewielka była różnica. A czasami zaskakiwało mnie, gdzie ten budżetowiec faktycznie ustępował. Czy warto przepłacać za flagowca, gdy za 1500 zł dostajemy aż tyle?

POCO F6 - specyfikacja, która nie powinna istnieć w tej cenie

Kiedy po raz pierwszy włączyłem POCO F6, nie mogłem uwierzyć, że trzymam telefon za półtora tysiąca. Wyświetlacz AMOLED 6,67 cala z odświeżaniem 120 Hz wygląda identycznie jak we flagowcach – żadnego rozmazywania, doskonały kontrast, głęboka czerń. Jasność szczytowa 2400 nitów to więcej niż w niektórych telefonach premium. W pełnym słońcu ekran był świetnie czytelny, bez konieczności zasłaniania go ręką.

Procesor Snapdragon 8s Gen 3 to jednostka, która w benchmarkach plasuje się zaraz za topowymi Snapdragonami 8 Gen 3. W praktyce? Genshin Impact na wysokich ustawieniach działał płynnie przez godzinę bez throttlingu. Call of Duty Mobile na ultra – zero problemów. Aplikacje otwierały się błyskawicznie, multitasking działał bez zająknięcia. 12 GB RAM to komfort, którego nie doświadczysz w większości flagowców za 5000 zł.

Pierwsze wrażenia - gdzie jest haczyk?

Przez pierwsze dni szukałem tego jednego słabego punktu, który uzasadniałby niską cenę. Plastikowe plecy? Owszem, ale przyjemne w dotyku i nie zbierają odcisków palców jak szklane obudowy flagowców. Brak ładowania bezprzewodowego? Tak, ale ładowanie przewodowe 90W jest tak szybkie, że pełne naładowanie zajmuje 30 minut. Kto potrzebuje bezprzewodowego ładowania, które trwa dwie godziny?

Bateria 5000 mAh to standard w średniakach, ale POCO F6 wytrzymywał spokojnie półtora dnia przy intensywnym użytkowaniu. Granie przez dwie godziny, przeglądanie social mediów, streaming muzyki, maile – wieczorem zostawało jeszcze 30% baterii. Samsung S24 przy identycznym użytkowaniu wymagał doładowania około 18:00.

Test aparatu - tu zaczynają się różnice

Aparat to pierwsza kategoria, gdzie flagowce pokazują wyraźną przewagę. Główny sensor 50 MP w POCO F6 robi przyzwoite zdjęcia w dobrym świetle – ostre, z naturalnym odwzorowaniem kolorów, bez przesadnego nasycenia. Ale postaw obok zdjęcie z iPhone 15 Pro, a różnica jest widoczna. iPhone lepiej radzi sobie z HDR, ma lepszą stabilizację i bardziej naturalne odwzorowanie skóry.

Po zmroku różnice się potęgują. Tryb nocny w POCO działa, ale zdjęcia są wyraźnie bardziej zaszumione i mniej szczegółowe niż w Galaxy S24. Pixel 8 Pro z trybem Night Sight robi zdjęcia, które wyglądają jak zrobione w dzień – POCO do tego poziomu nie dorasta. Ultraszerokokątny obiektyw 8 MP to raczej wypełniacz specyfikacji – jakość spada drastycznie, szczególnie na brzegach kadru.

Wideo i stabilizacja

Nagrywanie wideo w 4K 60fps działa płynnie, ale stabilizacja pozostawia wiele do życzenia. Przy chodzeniu obraz drgał, co we flagowcach jest znacznie lepiej opanowane. iPhone 15 Pro z Action Mode czy Galaxy S24 z super steady to zupełnie inna liga. Jeśli często nagrywasz vlogi czy filmiki w ruchu, POCO F6 cię rozczaruje.

Aparat do selfie 20 MP sprawdzi się w social mediach – zdjęcia są wystarczająco ostre do Instagrama. Tryb portretowy działa całkiem nieźle, choć czasami rozmywa krawędzie włosów. W porównaniu do flagowców brakuje mu zaawansowanych trybów beauty i profesjonalnych filtrów.

Wydajność i gaming - tu POCO wygrywa

To najbardziej zaskakująca kategoria w całym teście. POCO F6 z chipem Snapdragon 8s Gen 3 oferuje 90-95% wydajności flagowego Snapdragona 8 Gen 3. W benchmarkach AnTuTu osiągał wyniki powyżej 1,2 miliona punktów – to więcej niż większość flagowców z 2023 roku. W praktyce oznacza to, że w grach mobilnych POCO dorównuje najdroższym telefonom.

Genshin Impact na wysokich ustawieniach utrzymywał stabilne 60 FPS przez ponad godzinę. Dopiero po tym czasie pojawił się lekki throttling, który obniżyło FPS do około 55. Dla porównania – Galaxy S24 bez systemu chłodzenia throttluje już po 30 minutach. POCO ma komorę parową, która efektywnie odprowadza ciepło. Telefon się nagrzewa, ale nie tak mocno jak konkurencja.

Multitasking i codzienne użytkowanie

12 GB RAM to luksus, który odczuwasz na każdym kroku. Przełączanie między 15 otwartymi aplikacjami bez przeładowywania? Bez problemu. Gra w tle podczas przeglądania internetu? Działa płynnie. We flagowcach często masz 8-12 GB RAM, ale system zabiera więcej zasobów, więc w praktyce POCO oferuje podobne doświadczenie.

Czytnik linii papilarnych w ekranie działa szybko i precyzyjnie – nie zauważyłem różnicy względem ultradźwiękowych czytników w topowych Samsungach. Odblokowywanie twarzą też działa dobrze w dobrym świetle, choć w ciemności ma problemy.

System i oprogramowanie - największy kompromis

HyperOS (następca MIUI) to najtrudniejsza część tego telefonu do zaakceptowania. System jest funkcjonalny, oferuje mnóstwo opcji personalizacji, ale ma dwa poważne problemy: reklamy i bloatware. Tak, w telefonie za 1500 zł dostajesz reklamy w ustawieniach systemowych. Można je wyłączyć, ale wymaga to przejścia przez dziesiątki menu i opcji.

Flagowce oferują znacznie czystsze doświadczenie. iPhone z iOS to zamknięty ekosystem bez żadnego balastu. Pixel z czystym Androidem to prostota i elegancja. Galaxy z One UI to dopracowany system bez reklam. W tym aspekcie POCO wyraźnie ustępuje – musisz być gotowy poświęcić godzinę na konfigurację i czyszczenie systemu.

Aktualizacje i wsparcie

Xiaomi obiecuje 3 lata aktualizacji Androida i 4 lata łatek bezpieczeństwa. To przyzwoicie, ale daleko od 7 lat wsparcia w Google Pixel czy 7 lat w nowych Samsungach. Jeśli planujesz używać telefonu przez 4-5 lat, flagowiec będzie bezpieczniejszą inwestycją.

Jakość dźwięku i multimediów

Głośniki stereo brzmią zaskakująco dobrze jak na tę cenę. Bas jest obecny, choć nie tak głęboki jak we flagowcach z optymalizacją Dolby Atmos. Maksymalna głośność wystarcza do oglądania filmów w hałaśliwym otoczeniu. Porównując z Galaxy S24, różnica jest niewielka – może 10-15% gorzej, ale nie na tyle, żeby to przeszkadzało.

Brak wtyczki jack 3.5mm to standard nawet we flagowcach, więc tu nie ma różnicy. Bluetooth 5.4 zapewnia stabilne połączenie z słuchawkami bezprzewodowymi. Jakość kodowania audio jest na poziomie – obsługa aptX HD i LDAC to funkcje, które zwykle widzisz w droższych telefonach.

Dla kogo jest ten telefon?

POCO F6 to idealny wybór dla osób, które:

  • 🎮 Grają w wymagające gry mobilne i potrzebują mocy obliczeniowej
  • 💰 Nie chcą przepłacać za markę i funkcje, z których nie korzystają
  • 🔋 Cenią długi czas pracy baterii i szybkie ładowanie
  • 📱 Potrafią poświęcić czas na konfigurację systemu
  • 🎯 Potrzebują wydajności flagowca, ale nie flagowego aparatu

Nie jest to telefon dla ciebie, jeśli:

  • 📸 Fotografia to twoja pasja i chcesz najlepszych zdjęć nocnych
  • 🎬 Często nagrywasz wideo w ruchu i potrzebujesz top stabilizacji
  • 🧘 Cenisz spokój i czysty system bez reklam i bloatware’u
  • 🔐 Planujesz używać telefonu przez 5+ lat i zależy ci na długim wsparciu
  • 💳 Ładowanie bezprzewodowe jest dla ciebie ważne

Co zawstydza, a co nie zawstydza flagowców?

Po miesiącu testów mogę jasno powiedzieć: POCO F6 zawstydza flagowce w wydajności, ekranie, baterii i szybkości ładowania. Za 1500 zł dostajesz moc obliczeniową niemal identyczną jak w telefonach za 5000 zł. Gaming, multitasking, codzienne użytkowanie – tutaj różnice są minimalne. Jeśli szukasz więcej opcji w tym przedziale, sprawdź TOP 7 smartfonów, które warto kupić zamiast flagowca.

Natomiast aparat, jakość wideo, system i długość wsparcia to obszary, gdzie flagowce zachowują wyraźną przewagę. Jeśli te aspekty są dla ciebie kluczowe, to różnica w cenie może być uzasadniona. Ale bądźmy szczerzy – czy różnica w jakości zdjęć jest warta 3500 zł dopłaty? Dla większości osób – niekoniecznie. Więcej o mitach dotyczących smartfonów przeczytasz w artykule Producenci kochają te mity o smartfonach.

Podsumowanie - czy warto?

📱 POCO F6 - szczegółowa analiza

Cechy wyróżniające:

  • 🚀 Snapdragon 8s Gen 3 - moc flagowca
  • 🌟 Ekran AMOLED 6,67” 120Hz, 2400 nitów jasności
  • ⚡ Ładowanie 90W - pełne w 30 minut
  • 🎮 Komora parowa - mniej throttlingu w grach
  • 🔋 Bateria 5000 mAh - 1,5 dnia pracy
  • 💾 12GB RAM + 256GB pamięci

Plusy:

  • ✅ Wydajność na poziomie flagowców za 1/3 ceny
  • ✅ Najszybsze ładowanie przewodowe
  • ✅ Świetny ekran z jasnością jak w premium
  • ✅ Długi czas pracy baterii
  • ✅ Komora parowa dla graczy
  • ✅ 12GB RAM to luksus w tej cenie

Minusy:

  • ❌ Aparat wyraźnie słabszy niż we flagowcach
  • ❌ Reklamy w systemie (można wyłączyć)
  • ❌ Plastikowe plecy
  • ❌ Brak ładowania bezprzewodowego
  • ❌ Stabilizacja wideo daleko za konkurencją
  • ❌ Tylko 3 lata wsparcia Androida

Rekomendacja: Jeśli wydajność, gaming i ekran są dla ciebie priorytetem, a aparat i czysty system drugorzedne – to najlepszy telefon do 1500 zł. Zawstydza flagowce tam, gdzie to się liczy dla większości użytkowników. Jeśli interesuje cię również który parametr jest ważniejszy niż aparat, koniecznie sprawdź nasz materiał.


🏆 Werdykt końcowy

9/10 dla graczy i power userów 7/10 dla fotografów i wideografów 8/10 jako wszechstronny smartfon

POCO F6 udowadnia, że nie musisz wydawać 5000 zł, żeby mieć flagową wydajność. Zawstydza drogie telefony w najważniejszych kategoriach: mocy obliczeniowej, jakości ekranu i czasie pracy baterii. Kompromisy (aparat, system) są do zaakceptowania dla większości użytkowników. To smartfon, który zmienia reguły gry w segmencie do 1500 zł.