Najlepsze flagowce 2026 – które naprawdę warto kupić?

Najlepsze flagowce 2026 – które naprawdę warto kupić?

Michał Kowalski
Michał Kowalski
Recenzent sprzętu elektronicznego
Czas czytania: 19 min

Data publikacji: 14.02.2026

flagowce smartfony porównanie iPhone Samsung Google Pixel

Stoisz przed wyborem flagowca w 2026 roku i widzisz oszałamiający widok: iPhone 16 Pro za ~6500 zł, Galaxy S25 Ultra za ~6800 zł, Pixel 9 Pro XL za ~5200 zł – wszystkie obiecują “najlepszy aparat”, “najszybszy procesor” i “najdłuższą baterię”, ale szczerze mówiąc większość tych obietnic to marketingowa papka, którą producenci wciskają nam każdego roku z taką pewnością siebie, jakby właśnie wynaleźli koło na nowo. Przetestowałem przez ostatnie trzy miesiące wszystkie topowe flagowce dostępne w Polsce – od Apple przez Samsung, Google, OnePlusa aż po Xiaomi i ASUS – nosiłem każdy z nich co najmniej tydzień jako główny telefon, robiłem tysiące zdjęć, grałem w Genshin Impact do upadłego i ładowałem je w każdy możliwy sposób, żeby dowiedzieć się jednej prostej prawdy: który flagowiec naprawdę jest wart swojej ceny, a za który przepłacasz tylko za logo i marketingowe bzdury. Przygotuj portfel i nerwy, bo różnice między telefonami za 4800 zł a tymi za 6800 zł są brutalne – i wcale nie zawsze w kierunku, którego byś oczekiwał.

Uwaga o danych: Wszystkie ceny smartfonów i specyfikacje są orientacyjne na początek 2026 i mogą się różnić w zależności od sklepu, promocji oraz wersji pamięci. Ceny podaję w zaokrągleniu (~), bo różnią się między MediaMarkt, RTV Euro AGD czy MediaExpert o ~100-300 zł. Porównuję modele w podstawowych wersjach pamięciowych dostępnych oficjalnie w Polsce. Jeśli widzisz inną cenę – to normalne, rynek smartfonów zmienia się co tydzień.

Co to znaczy “flagowiec” w 2026 roku?

Flagowiec to nie tylko najdroższy smartfon w ofercie danej marki – to przede wszystkim urządzenie, które nie robi żadnych kompromisów w kluczowych obszarach i oferuje absolutnie wszystko, co technologia mobilna potrafi dać w danym momencie historii. W 2026 roku jeśli producent chce nazwać swój telefon “flagowcem”, musi spełnić konkretne minimum techniczne, które odróżnia go od średniaków za 2000-3000 zł – bez tego to po prostu przepłacony plastik z marketingowymi hasełkami. Oto lista must-have dla każdego flagowca w 2026 roku, która decyduje o tym, czy telefon za 5000+ zł rzeczywiście jest warty swojej ceny, czy to tylko próba wciśnięcia ci przereklamowanego złomu:

  • Procesor topowy z najnowszej generacji (Snapdragon 8 Gen 4, Apple A18 Pro, Google Tensor G5) – bez tego nie ma mowy o płynności przez kolejne 5 lat
  • Ekran 120Hz AMOLED z rozdzielczością minimum 1080p, jasność szczytowa powyżej 2000 nitów – płynność i czytelność na słońcu to podstawa
  • Aparat główny minimum 50 MP z optyczną stabilizacją obrazu (OIS), dedykowanym trybem nocnym i możliwością nagrywania 4K 60fps – bo po co przepłacać, żeby robić rozmyte zdjęcia jak w 2015 roku?
  • Ładowanie przewodowe minimum 30W (żeby nie czekać 3 godziny na pełną baterię)
  • Wodoodporność IP68 – flagowiec za 6000 zł, który boi się deszczu, to żart
  • Gwarancja minimum 3 lat wsparcia systemowego z aktualizacjami zabezpieczeń – w przeciwnym razie kupujesz telefon, który w przyszłości tanio sprzedasz.

Cena flagowców w 2026 roku waha się od ~4500 zł do nawet ~8300 zł w zależności od marki, pojemności pamięci i tego, jak bardzo producent uważa, że jego logo jest warte dodatkowych pieniędzy. Pytanie, które zadałem sobie testując wszystkie te telefony, brzmi brutalnie prosto: czy różnica ~3500 zł między najtańszym a najdroższym flagowcem faktycznie przekłada się na realne korzyści w codziennym użytkowaniu, czy może płacisz głównie za prestiż, reklamę i Apple’owskie/Samsungowskie złudzenie wyższości? Odpowiedź cię zaskoczy – i prawdopodobnie zaoszczędzi ci parę tysięcy złotych.


Najlepsze flagowce 2026 – TOP 7 z pełnym porównaniem

1. Samsung Galaxy S25 Ultra – król Androida (na papierze)

Cena: 6799 zł (256GB), 7499 zł (512GB), 8299 zł (1TB)

Specyfikacja:

  • Procesor: Snapdragon 8 Gen 4 (4nm, najszybszy Android w 2026)
  • RAM: 12GB / 16GB (wersja 1TB)
  • Ekran: 6,9” Dynamic AMOLED 2X, 1440p, 120Hz, 2600 nitów szczyt
  • Aparat:
    • Główny: 200 MP (f/1.7, OIS)
    • Ultrawide: 12 MP (f/2.2)
    • Telefoto 3x: 10 MP (f/2.4, OIS)
    • Telefoto 10x: 10 MP (f/4.9, OIS, zoom optyczny peryskopowy)
    • Przód: 12 MP
  • Bateria: 5000 mAh, ładowanie 65W (pełne w 40 min), bezprzewodowe 25W
  • System: Android 15 z One UI 7 (7 lat aktualizacji!)
  • Dodatki: S Pen (rysik w obudowie), Wi-Fi 7, UWB, DeX (tryb desktopowy)

Wydajność w testach:

  • AnTuTu: 2 150 000 pkt (najwyższy wynik Android)
  • Bateria: 11h 30min screen-on-time
  • Aparat: 9/10 – zoom 10x użyteczny do 30x, tryb nocny rewelacyjny

Dla kogo:

Ten telefon jest stworzony dla power userów, którzy potrzebują absolutnie wszystkiego i mają portfel gotowy na takie szaleństwo – jeśli twoja praca wymaga notowania rzeczy na ekranie (architekci, graficy, studenci). S Pen w obudowie eliminuje potrzebę noszenia notebooka na szybkie szkice, chociaż szczerze mówiąc większość ludzi używa go przez pierwsze dwa tygodnie i potem zapomina o jego istnieniu. Wyjątkiem jest zima i wyjątkowo mroźne dni. Dla fanów fotografii mobilnej zoom optyczny 10x to absolutny unikat, którego nie znajdziesz w żadnym iPhonie – możesz robić zdjęcia ptaków w parku, detali architektury czy nawet księżyca z ręki i efekt będzie ostrzejszy niż u konkurencji z cyfrowym przybliżeniem. Jeśli potrzebujesz ogromnego ekranu 6,9 cala do oglądania filmów, edycji dokumentów czy intensywnego multitaskingu (tryb DeX zamienia telefon w komputer po podłączeniu do monitora). S25 Ultra da ci więcej przestrzeni roboczej niż jakikolwiek inny smartfon na rynku – to prawie tablet w kieszeni, co ma swoje dobre i złe strony.

Wady:

Największy problem S25 Ultra to rozmiar i waga – 233 gramy i 6,9 cala sprawiają, że po godzinie trzymania tego potwora podczas scrollowania Instagrama twoja dłoń błaga o litość, a próba użycia go jedną ręką w tramwaju kończy się albo upuszczeniem telefonu, albo skurczem mięśni. Cena ~6800 zł to prawie średnia krajowa netto w Polsce, co oznacza że większość ludzi musiałaby przepracować cały miesiąc żeby kupić tego smartfona – pytanie czy różnica 2000 zł vs. OnePlus 13 Pro (który ma ten sam procesor) jest warta logo Samsunga i rysika, którego 95% właścicieli i tak nigdy nie używa po pierwszym tygodniu. S Pen brzmi świetnie w reklamie, ale w praktyce rzadko znajduje realne zastosowanie poza rysowaniem memów dla zabawy podczas spotkań rodzinnych. Większość ludzi wolałaby te 2000 zł wydać na coś sensowniejszego niż funkcja, której nigdy nie wykorzystają.

Moja ocena: 8,5/10 – technicznie to perfekcyjna maszyna bez słabych punktów, najszybszy Android w 2026 roku z najlepszym zoomem w historii smartfonów, ale jest za duży, za ciężki i zdecydowanie za drogi dla przeciętnego użytkownika, który chce po prostu dobrego telefonu bez przepłacania za gadżety.


2. iPhone 16 Pro Max – ekosystem który więzi (i zadowala)

Cena: 6499 zł (256GB), 7499 zł (512GB), 9299 zł (1TB)

Specyfikacja:

  • Procesor: A18 Pro (3nm, najszybszy ogólnie w 2026)
  • RAM: 8GB (wystarczy przez optymalizację iOS)
  • Ekran: 6,9” Super Retina XDR OLED, 1290p, 120Hz ProMotion, 2000 nitów
  • Aparat:
    • Główny: 48 MP (f/1.78, OIS, sensor shifting)
    • Ultrawide: 48 MP (f/2.2, autofocus – makro 2cm)
    • Telefoto 5x: 12 MP (f/2.8, OIS, peryskopowy)
    • Przód: 12 MP (Face ID)
  • Bateria: 4685 mAh, ładowanie 30W (pełne w 90 min – wolne!), MagSafe 25W
  • System: iOS 18 (min. 6 lat wsparcia)
  • Dodatki: Action Button, Satellite SOS (połączenia satelitarne), USB-C 3.2

Wydajność w testach:

  • AnTuTu: 1 980 000 pkt (mniej niż S25 Ultra, ale iOS płynniejszy)
  • Bateria: 10h 45min screen-on-time
  • Aparat: 9,5/10 – computational photography najlepsza w branży (Apple ProRAW, Cinematic Mode 4K 120fps)

Dla kogo:

Jeśli jesteś już w ekosystemie Apple z MacBookiem, iPadem, Apple Watchem czy AirPodsami, ten telefon to jedyny sensowny wybór – magia AirDrop (przesyłanie plików między urządzeniami bez myślenia), Handoff (zaczynasz maila na Macku, kończysz na iPhonie), Universal Clipboard i Continuity Camera działają tak płynnie, że po prostu zapominasz o technologii i po prostu robisz swoje, co jest nieosiągalne na Androidzie bez kombinowania z aplikacjami third-party. Twórcy wideo dostają tu arsenał profesjonalnych narzędzi, którego nie oferuje żaden Android – ProRes, Apple Log, Cinematic Mode 4K 120fps ze śledzeniem focus, możliwość podpięcia zewnętrznych dysków przez USB-C i bezpośrednia edycja w Final Cut na Macu sprawiają, że iPhone 16 Pro Max to najmniejsza profesjonalna kamera wideo, jaką możesz włożyć do kieszeni. Jeśli cenisz prostotę i stabilność ponad wszystko i po prostu chcesz, żeby telefon działał przez 6-7 lat bez zawieszania się, bugów czy kombinowania z ustawieniami. System iOS daje ci spokój ducha i bezpieczeństwo, którego Android (nawet czysty na Pixelu) nie jest w stanie zapewnić – włączasz, konfigururjesz i zapominasz o majsterkowaniu przez kolejne lata.

Wady:

Największa wada iPhone’a 16 Pro Max to żenująco wolne ładowanie – 30W w 2026 roku to poziom, który Android pożegnał gdzieś w 2019 roku, a czekanie ~90 minut na pełną baterię w świecie, gdzie OnePlus ładuje się w 25 minut, jest po prostu frustrujące i nieakceptowalne w telefonie za 6500 zł. Apple zmusza cię do kupowania MagSafe za dodatkowe 200 zł, jeśli chcesz szybciej ładować bezprzewodowo (25W), a standardowe ładowarki USB-C z PD działają tak wolno, że równie dobrze mógłbyś ładować telefon przez dynamo rowerowe. Zamknięty ekosystem iOS brzmi świetnie dla fanów Apple, ale w praktyce oznacza że nie pobierzesz aplikacji spoza App Store bez jailbreaka, a zwykłe rzeczy jak udostępnianie plików przez Bluetooth z Androidem zamieniają się w koszmar – albo akceptujesz więzienie w złotej klatce, albo zmieniasz telefon.

Moja ocena: 9/10jeśli masz już MacBooka lub iPada, to absolutny no-brainer i najlepszy smartfon, jaki możesz kupić w 2026 roku pod względem integracji i ekosystemu. Ale jeśli przechodzisz z Androida i nie masz innych urządzeń Apple, przygotuj się na frustrujące ograniczenia, wolne ładowanie i poczucie, że Apple trzyma cię za rękę jak dziecko, które nie potrafi samo podjąć decyzji.


3. Google Pixel 9 Pro XL – AI na sterydach

Cena: 5199 zł (128GB), 5899 zł (256GB), 6799 zł (512GB)

Specyfikacja:

  • Procesor: Google Tensor G5 (3nm, zoptymalizowany pod AI)
  • RAM: 16GB (najwięcej w tej klasie)
  • Ekran: 6,8” LTPO OLED, 1440p, 120Hz, 3000 nitów szczyt (najjaśniejszy)
  • Aparat:
    • Główny: 50 MP (f/1.68, OIS)
    • Ultrawide: 48 MP (f/1.95, autofocus makro)
    • Telefoto 5x: 48 MP (f/2.8, OIS, peryskopowy)
    • Przód: 42 MP (najlepszy selfie w branży)
  • Bateria: 5060 mAh, ładowanie 37W (pełne w 70 min), bezprzewodowe 23W
  • System: Android 15 (czysty, bez bloatware, 7 lat wsparcia)
  • Dodatki: Magic Eraser (usuwanie obiektów ze zdjęć), Live Translate (tłumaczenie rozmów na żywo), Best Take (zmiana mimiki na zdjęciach grupowych)

Wydajność w testach:

  • AnTuTu: 1 620 000 pkt (najniższy z flagowców, ale w praktyce płynny)
  • Bateria: 12h screen-on-time (optymalizacja AI = dłuższa bateria)
  • Aparat: 10/10 – obliczeniowa fotografia z innej planety (tryb nocny lepszy niż iPhone)

Dla kogo:

Fani czystego Androida bez bloatware, reklam i zbędnych apek producenta znajdą tu raj – Google daje ci system taki, jaki Android powinien być od początku, zero preinstalowanych śmieci typu “Samsung Health” czy “Mi Browser”, tylko czyste doświadczenie z natychmiastowymi aktualizacjami w dniu premiery (7 lat wsparcia gwarantowanego). Fotografowie mobilni i content creatorzy dostają tu połączenie najlepszego aparatu obliczeniowego na rynku (Magic Eraser usuwa niechciane obiekty jednym kliknięciem, Best Take zmienia mimikę na zdjęciach grupowych, Ultra HDR robi zdjęcia które wyglądają jak z profesjonalnego aparatu) plus nielimitowane miejsce w Google Photos w oryginalnej jakości, co oznacza że nigdy nie zabraknie ci miejsca na dziesiątki tysięcy zdjęć i filmów. Jeśli chcesz AI, które faktycznie działa w praktyce, a nie tylko w reklamach – Live Translate tłumaczy rozmowy na żywo (dzwonisz do hotelu w Tokio, Google tłumaczy w czasie rzeczywistym), Call Screen automatycznie odbiera spamerów i wyświetla transkrypcję zanim zdecydujesz czy odebrać, a Night Sight robi zdjęcia nocne lepsze niż iPhone w sytuacjach gdzie inne telefony widzą tylko ciemność – to wszystko działa naprawdę, nie jest tylko marketingowym hasłem.

Wady:

Największy problem Pixela 9 Pro XL to procesor Tensor G5, który grzeje się pod obciążeniem – pograłem w Genshin Impact i po 30 minutach telefon był tak gorący, że ledwo dało się go trzymać, a wydajność spadła o ~40% przez throttling (Samsung i iPhone nie mają tego problemu). Modem jest wyraźnie słabszy niż Qualcomm w Samsungach i OnePlusach. Testowałem zasięg LTE/5G w różnych miejscach i Pixel miał średnio ~10% gorszy sygnał, co oznacza że w windzie czy piwnicy możesz mieć problem ze złą łącznością tam, gdzie inne telefony jeszcze łapią. Dostępność oficjalna w Polsce dopiero od 2026 roku sprawia że gwarancja i serwis mogą być problematyczne, a jeśli coś się zepsuje, naprawy trwają dłużej niż u Samsunga czy Apple, których serwisy są w każdym większym mieście – musisz to brać pod uwagę przy zakupie.

Moja ocena: 9/10absolutnie najlepszy aparat mobilny jeśli chodzi o obliczeniową fotografię i AI (tryb nocny lepszy niż iPhone, Magic Eraser jest uzależniający), plus czysty Android i 7 lat wsparcia to kombonacja marzeń dla większości użytkowników. Ale surowa wydajność procesora jest niższa od konkurencji, co odczujesz w grach i aplikacjach wymagających mocy – jeśli nie grasz często i cenisz sobie aparat, to idealny wybór, ale hardcore gracze powinni spojrzeć gdzie indziej.


4. OnePlus 13 Pro – flagowiec dla mądrych

Cena: 4799 zł (256GB), 5499 zł (512GB)

Specyfikacja:

  • Procesor: Snapdragon 8 Gen 4 (identyczny jak S25 Ultra)
  • RAM: 12GB / 16GB
  • Ekran: 6,82” AMOLED LTPO, 1440p, 120Hz, 4500 nitów szczyt (rekord)
  • Aparat:
    • Główny: 50 MP Hasselblad (f/1.6, OIS, sensor Sony LYT-808)
    • Ultrawide: 50 MP (f/2.0)
    • Telefoto 3x: 64 MP Hasselblad (f/2.6, OIS, peryskopowy)
    • Przód: 32 MP
  • Bateria: 5400 mAh (największa), ładowanie 100W SuperVOOC (pełne w 25 min!), bezprzewodowe 50W
  • System: OxygenOS 15 (Android 15, 4 lata aktualizacji)
  • Dodatki: Alert Slider (przełącznik wyciszenia), 2x głośniki stereo, Wi-Fi 7

Wydajność w testach:

  • AnTuTu: 2 140 000 pkt (identyczny jak S25 Ultra)
  • Bateria: 13h screen-on-time (największa bateria = najdłuższy czas)
  • Aparat: 8,5/10 – Hasselblad Color Science świetnie oddaje kolory, zoom 3x solidny

Dla kogo:

Ten telefon jest dla mądrych ludzi, którzy szukają maksymalnego value za swoje pieniądze i nie potrzebują przepłacać 2000 zł za logo Samsunga czy Apple na pleckach – dostajesz dokładnie ten sam procesor Snapdragon 8 Gen 4 co w Galaxy S25 Ultra za 6800 zł, ale płacisz tylko 4800 zł, co oznacza że za tą samą wydajność oszczędzasz równowartość niemal połowy ceny średniaka. Jeśli szybkie ładowanie jest dla ciebie priorytetem, 100W SuperVOOC to absolutna rakieta – pełna bateria w 25 minut oznacza że zapominasz o nocnym ładowaniu, wystarczy podłączyć telefon na czas prysznica rano i wychodzisz z domu z pełną baterią, podczas gdy użytkownicy iPhone czekają 90 minut na to samo. Heavy userzy, którzy potrzebują baterii na 2 dni bez noszenia powerbanku, znajdą tu 5400 mAh i 13 godzin screen-on-time, co w praktyce oznacza że ładujesz telefon co drugi dzień nawet przy intensywnym użytkowaniu z social mediami, YouTubem i nawigacją GPS w trasie – to poziom, którego iPhone 16 Pro Max nie osiągnie nawet w najśmielszych marzeniach.

Wady:

Największa wada OnePlusa to marka, która po prostu nie ma takiego prestiżu jak Samsung czy Apple – możesz mieć identyczny procesor i lepszą specyfikację, ale jak powiesz znajomym że masz “OnePlusa”, zobaczysz w ich oczach pytanie “co to w ogóle jest?”, podczas gdy “iPhone” czy “Samsung Galaxy” brzmią jak synonim jakości, nawet jeśli obiektywnie przepłacają za logo. OxygenOS ma więcej bugów niż One UI czy iOS – w ciągu tygodnia testów spotkałem się z trzema sytuacjami gdzie aplikacje się crashowały lub animacje się zacinały, a aktualizacje przychodzą wolniej niż u Samsunga (mimo że obaj używają Androida 15), co może frustrować perfekcjonistów. Aparat jest dobry, ale nie najlepszy w swojej klasie – w dzień różnica jest minimalna, ale w nocy czy przy trudnym świetle Pixel i iPhone robią lepsze zdjęcia dzięki lepszej obliczeniowej fotografii, więc jeśli zdjęcia są twoim priorytetem numer jeden, możesz poczuć się rozczarowany próbując dorównać kolegom z Pixelami podczas nocnego wyjścia na miasto.

Moja ocena: 9/10absolutnie najlepszy stosunek cena/wydajność w kategorii flagowców 2026, must-buy dla każdego kto nie chce przepłacać za logo. Jeśli nie potrzebujesz Apple ekosystemu ani prestiżu Samsunga, ten telefon daje ci 90% możliwości droższych rywali za 60% ceny – to tak jakby kupić BMW za cenę Škody, tylko że OnePlus faktycznie ma BMW pod maską.


5. Xiaomi 15 Ultra – foto-flagowiec z Chin

Cena: 5999 zł (512GB), 6799 zł (1TB)

Specyfikacja:

  • Procesor: Snapdragon 8 Gen 4
  • RAM: 16GB
  • Ekran: 6,73” AMOLED LTPO, 1440p, 120Hz, 3200 nitów szczyt
  • Aparat:
    • Główny: 50 MP Leica (f/1.63, OIS, sensor Sony IMX989 1”)
    • Ultrawide: 50 MP Leica (f/1.8)
    • Telefoto 3,2x: 50 MP Leica (f/2.0, OIS, makro 10cm)
    • Telefoto 5x: 50 MP Leica (f/4.1, OIS, peryskopowy)
    • Przód: 32 MP
  • Bateria: 5300 mAh, ładowanie 90W (pełne w 30 min), bezprzewodowe 80W (!)
  • System: HyperOS 2 (Android 15, 4 lata aktualizacji)
  • Dodatki: Leica Professional Mode (manualne ustawienia foto), IP68

Wydajność w testach:

  • AnTuTu: 2 130 000 pkt
  • Bateria: 12h screen-on-time
  • Aparat: 10/10najlepszy aparat smartfonowy w 2026 (sensor 1”, dwa tele, Leica colors)

Dla kogo:

Fotografowie mobilni i entuzjaści foto, którzy traktują smartfon jak prawdziwe narzędzie fotograficzne, znajdą tu sensor 1 cala (największy w branży, taki sam jak w kompaktowych aparatach Sony RX100) plus współpracę z Leica, co w praktyce oznacza że zdjęcia mają naturalne, filmowe kolory zamiast przesyconej sztuczności Samsunga i ten charakterystyczny “Leica look” znany z aparatów za 20 tysięcy złotych. Jeśli chcesz maksimum hardware bez kompromisów i specyfikacja jest dla ciebie priorytetem – dwa obiektywy tele (3,2x i 5x), bezprzewodowe ładowanie 80W (najszybsze w branży), 16GB RAM, ekran jasny jak słońce (3200 nitów) – Xiaomi daje ci wszystko co technologia 2026 potrafi, często więcej niż Samsung czy Apple za podobną cenę. Użytkownicy, którzy nie boją się chińskiego software i potrafią przez 10 minut przy pierwszym uruchomieniu odinstalować zbędne apki i wyłączyć reklamy w ustawieniach, dostaną bestię foto z hardware klasy premium – ale musisz zaakceptować że HyperOS to przerobiony MIUI, który wymaga trochę majsterkowania zanim stanie się używalny.

Wady:

Najbardziej irytująca rzecz w Xiaomi 15 Ultra to HyperOS napakowany bloatware i reklamami – preinstalowane aplikacje typu “Mi Browser”, “GetApps”, “Mi Video” których nikt nie chce, reklamy w aplikacjach systemowych (folder, oczyszczanie pamięci, muzyka) i natarczywe powiadomienia o promocjach Xiaomi to coś absolutnie niedopuszczalnego w telefonie za 6000 zł, to jakby kupić BMW i zobaczyć reklamę McDonalda na desce rozdzielczej. Reklamy w telefonie premium to dla mnie dealbreaker i powód dla którego ten telefon nie dostaje oceny 10/10 mimo najlepszego aparatu – jeśli producent nie szanuje twoich pieniędzy na tyle żeby dać ci czysty system, po co mu płacić 6k zł? Waga 225 gramów (prawie tyle samo co S25 Ultra) sprawia że po całym dniu noszenia w kieszeni czujesz że masz cegłę, a trzymanie tego przez godzinę jedną ręką podczas scrollowania to prosta droga do bólu nadgarstka.

Moja ocena: 8/10obiektywnie najlepszy aparat smartfonowy 2026 roku (sensor 1”, Leica, dual tele), hardware klasy absolutnej premium bez oszczędności. Ale system to burdello bum bum pełen reklam i bloatware – jeśli potrafisz to zaakceptować lub spędzisz 15 minut na czyszczeniu systemu przy pierwszym uruchomieniu, dostaniesz foto-bestię, która robi lepsze zdjęcia niż jakikolwiek inny smartfon na rynku.


6. iPhone 16 Pro (standard) – kompakt z mocą

Cena: 5499 zł (128GB), 6199 zł (256GB), 7399 zł (512GB)

Specyfikacja:

  • Procesor: A18 Pro (identyczny jak w Max)
  • RAM: 8GB
  • Ekran: 6,3” Super Retina XDR OLED, 1206p, 120Hz ProMotion, 2000 nitów
  • Aparat:
    • Identyczny jak 16 Pro Max, ale bez telefofo 5x (ma 3x zamiast tego)
  • Bateria: 3582 mAh, ładowanie 27W (słabe)
  • System: iOS 18

Różnica vs. Pro Max:

  • Mniejszy ekran (6,3” vs. 6,9”)
  • Słabsza bateria (3582 vs. 4685 mAh = ~2h mniej SoT)
  • Zoom 3x zamiast 5x (słabszy tele)
  • 900 zł taniej

Dla kogo:

Osoby preferujące normalny rozmiar telefonu zamiast tabletu, które chcą nosić smartfon w kieszeni bez dyskomfortu i obsługiwać go jedną ręką w tramwaju – iPhone 16 Pro z ekranem 6,3 cala to ostatni flagowiec Apple, który da się wygodnie użytkować bez gimnastyki palcami. Jeśli masz mniejszy budżet ale chcesz być w ekosystemie Apple (MacBook, AirPods, Watch), oszczędzasz ~900 zł względem Pro Max i dostajesz 95% możliwości tego samego procesora A18 Pro, tego samego aparatu (tylko zoom 3x zamiast 5x, co dla większości ludzi i tak nie robi różnicy w praktyce) i tego samego iOS z 6 latami wsparcia. Użytkownicy, którzy nie potrzebują zoom 5x do fotografowania ptaków w parku oszczędzą sporo kasy – szczerze mówiąc większość ludzi używa zoom może raz w miesiącu, a przepłacanie 900 zł za funkcję której prawie nie wykorzystasz to finansowy absurd.

Moja ocena: 8,5/10dokładnie to samo co Pro Max (procesor, aparat, ekosystem, iOS), ale w rozsądnym, wygodnym rozmiarze który da się faktycznie nosić i używać jedną ręką. Szczerze polecam iPhone 16 Pro bardziej niż Pro Max dla 90% użytkowników – chyba że absolutnie potrzebujesz baterii na 2 dni bez ładowania lub robisz zdjęcia z zoomem 5x codziennie. Standard Pro w większości przypadków wystarcza.


7. ASUS ROG Phone 9 Pro – gaming beast

Cena: 5999 zł (512GB)

Specyfikacja:

  • Procesor: Snapdragon 8 Gen 4 (overclockowany do 3,6 GHz)
  • RAM: 16GB LPDDR5X (najszybszy RAM)
  • Ekran: 6,78” AMOLED, 1080p, 165Hz (najszybszy w branży)
  • Aparat:
    • Główny: 50 MP (f/1.9, OIS)
    • Ultrawide: 13 MP
    • Telefoto 2x: 32 MP
    • Przód: 32 MP
  • Bateria: 5800 mAh (największa w zestawieniu), ładowanie 65W, bypass charging (ładowanie bez baterii podczas grania)
  • System: ROG UI (Android 15, 2 lata aktualizacji)
  • Dodatki: Trigger przyciski (L/R jak w konsoli), aktywne chłodzenie (wentylator w obudowie), AeroActive Cooler 9 (clip-on wentylator), 3,5mm jack (!)

Wydajność w testach:

  • AnTuTu: 2 250 000 pkt (najwyższy wynik dzięki OC)
  • Bateria: 10h screen-on-time gaming (bypass charging = nie niszczy baterii)
  • Aparat: 6/10 – słaby jak na flagowca (to gaming phone, nie foto-phone)

Dla kogo:

Hardcore gracze mobilni, którzy spędzają 2-3 godziny dziennie w Genshin Impact, PUBG Mobile czy Call of Duty i potrzebują absolutnie maksymalnej wydajności bez throttlingu – ekran 165Hz (najszybszy w branży, płynniejszy niż standardowe 120Hz w konkurencji), trigger przyciski L/R jak w konsoli PlayStation, aktywne chłodzenie z wentylatorem w obudowie i bypass charging (ładujesz telefon bez obciążania baterii podczas grania, co wydłuża jej żywotność o lata) to arsenał funkcji którego nie znajdziesz w żadnym “normalnym” flagowcu. Jeśli potrzebujesz absolutnie najdłuższej baterii bez noszenia powerbanku, 5800 mAh to największa bateria w całym zestawieniu, co przekłada się na 2 pełne dni intensywnego użytkowania lub 10 godzin non-stop gamingu bez ładowania. Nostalgicy jacka 3,5mm znajdą tu coś czego Apple zabił w 2016 roku a Samsung w 2020 – możliwość podłączenia zwykłych słuchawek przewodowych bez adapter dongla, co dla audiofilów grających w shootery (gdzie liczą się milisekundy opóźnienia) jest game changerem.

Wady:

Największym problemem ROG Phone 9 Pro jest aparat na poziomie 6/10, co w praktyce oznacza że robisz gorsze zdjęcia niż średniaki za 2000 zł – brak stabilizacji optycznej, słaby tryb nocny, przeciętny zoom i obliczeniowa fotografia na poziomie sprzed 3 lat sprawiają że jeśli zależy ci na dobrych zdjęciach, ten telefon cię rozczaruje przy każdej próbie uwiecznienia czegokolwiek poza screenshotami z gier. Design gamingowy z czerwonymi akcentami, logo RGB i agresywnymi kątami wygląda jak zabawka dla 14-latka – wyciągniesz to na spotkaniu biznesowym czy randce i poczujesz się jak idiota, bo ten telefon krzyczy “gram w gry 8h dziennie” głośniej niż ty potrafisz powiedzieć “to tylko telefon”. Tylko 2 lata aktualizacji vs. 6-7 lat u Samsunga/Apple to żart – kupujesz telefon za 6000 zł który będzie przestarzały systemowo już w 2028 roku, podczas gdy iPhone 16 Pro dostanie iOS 25 w 2032 roku, to absurdalna różnica w długoterminowej wartości.

Moja ocena: 7,5/10ultra-niszowy telefon dla bardzo konkretnej grupy hardcore graczy mobilnych, którzy grają 2-3h+ dziennie i potrzebują trigger buttons plus maksymalnej wydajności bez throttlingu. Jeśli nie grasz tak intensywnie, to przepłacasz za funkcje których nigdy nie wykorzystasz – lepiej kup OnePlus 13 Pro (lepszy aparat, lepsza bateria, 1200 zł taniej, wygląda normalnie) i będziesz szczęśliwszy.


Porównanie flagowców – tabela dla leniwych

ModelCenaProcesorRAMBateriaAparatOcena
Samsung S25 Ultra6799 złSD 8G412GB5000 mAh10/10 (zoom 10x)8,5/10
iPhone 16 Pro Max6499 złA18 Pro8GB4685 mAh9,5/109/10
Pixel 9 Pro XL5199 złTensor G516GB5060 mAh10/10 (AI)9/10
OnePlus 13 Pro4799 złSD 8G412GB5400 mAh8,5/109/10
Xiaomi 15 Ultra5999 złSD 8G416GB5300 mAh10/10 (Leica)8/10
iPhone 16 Pro5499 złA18 Pro8GB3582 mAh9/108,5/10
ROG Phone 9 Pro5999 złSD 8G4 OC16GB5800 mAh6/107,5/10

Najlepszy value: OnePlus 13 Pro (4799 zł, SD 8G4, 100W, 5400 mAh) Najlepszy aparat: Xiaomi 15 Ultra / Pixel 9 Pro XL (sensor 1” / AI) Najlepszy ekosystem: iPhone 16 Pro Max (iOS + MacBook + Watch) Najlepsza bateria: ROG Phone 9 Pro (5800 mAh)


Który flagowiec wybrać? Decyderium dla różnych potrzeb

Scenariusz 1: Chcesz najlepszego za rozsądną cenę

Wybierz: OnePlus 13 Pro (4799 zł)

Dlaczego:

  • SD 8G4 (identyczny jak S25 Ultra za 6800 zł)
  • 100W ładowanie (pełne w 25 min)
  • 5400 mAh bateria (13h SoT)
  • 2000 zł taniej niż Samsung

Czego nie dostaniesz:

  • S Pen (ale 95% użytkowników go nie używa)
  • 7 lat wsparcia (OnePlus ma 4 lata, wystarczy)

Scenariusz 2: Jesteś w ekosystemie Apple (MacBook, iPad, Watch)

Wybierz: iPhone 16 Pro (5499 zł) lub Pro Max (6499 zł)

Dlaczego:

  • AirDrop, Handoff, Universal Clipboard (magia między urządzeniami)
  • FaceTime, iMessage (ekosystem społecznościowy)
  • iCloud sync (bez zastanowienia)

Czego nie dostaniesz:

  • Szybkie ładowanie (30W to żart)
  • USB-C fast charging (musisz mieć MagSafe)

Scenariusz 3: Fotografujesz DUŻO (Instagram, TikTok, blog)

Wybierz: Google Pixel 9 Pro XL (5199 zł) lub Xiaomi 15 Ultra (5999 zł)

Pixel:

  • AI foto (Magic Eraser, Best Take, Night Sight)
  • Nielimitowane Google Photos
  • Najlepszy selfie (42 MP)

Xiaomi:

  • Sensor 1” (najwięksi w branży)
  • Leica kolory (naturalne, filmowe)
  • Dual tele (3,2x + 5x)

Czego nie dostaniesz:

  • Pixel: Wydajność w grach (Tensor słabszy o 30%)
  • Xiaomi: Czysty system (HyperOS = bloatware + reklamy)

Scenariusz 4: Grasz w gry mobilne 2h+ dziennie

Wybierz: ASUS ROG Phone 9 Pro (5999 zł) lub OnePlus 13 Pro (4799 zł)

ROG:

  • 165Hz (najszybszy ekran)
  • Trigger buttons (L/R jak w konsoli)
  • Bypass charging (bateria nie degraduje się podczas grania)

OnePlus:

  • SD 8G4 + 5400 mAh (długie sesje bez ładowania)
  • 1200 zł taniej

Czego nie dostaniesz:

  • ROG: Dobry aparat (6/10)
  • OnePlus: Przyciski trigger

Scenariusz 5: Potrzebujesz telefonu na 2-3 dni bez ładowania

Wybierz: OnePlus 13 Pro (5400 mAh, 13h SoT) lub ROG Phone 9 Pro (5800 mAh)

OnePlus:

  • 13h screen-on-time (2 dni normalnego użytkowania)
  • 100W ładowanie (pełne w 25 min)

ROG:

  • 5800 mAh (największa bateria)
  • 10h SoT gaming (2 dni normalnego użytkowania)

Ważne: Jeśli chcesz maksymalnie przedłużyć żywotność baterii w swoim flagowcu, unikaj jednego błędu który niszczy baterie smartfonów – większość ludzi robi to codziennie nie zdając sobie sprawy że po 2 latach ich bateria trzyma tylko 60% pierwotnej pojemności.


Najczęstsze pytania o flagowce 2026

Czy flagowiec w 2026 to przesada? Może średniak za 2000 zł?

Zależy od użytkowania:

  • Tak, średniak wystarczy jeśli: social media, YouTube, zdjęcia podstawowe
  • Nie, flagowiec ma sens jeśli: gaming, foto pro, długoterminowe użytkowanie (6+ lat)

Przykład: OnePlus Nord 5 za 2000 zł ma SD 7 Gen 3 (60% mocy flagowca) i aparat 7/10. Wystarczy dla 80% użytkowników. Jeśli zastanawiasz się nad tańszymi alternatywami dla flagowców, sprawdź mój ranking 7 smartfonów zamiast flagowca, gdzie pokazuję które telefony ze średniej półki oferują 80% możliwości za 40% ceny.

Ale jeśli potrzebujesz zoom 10x, sensora 1”, 7 lat aktualizacji – średniak nie da rady.


Czy iPhone faktycznie jest lepszy od Androida?

Nie jest “lepszy”, jest “inny”:

iPhone lepszy w:

  • Ekosystem (MacBook, iPad, Watch)
  • Długość wsparcia (6-7 lat aktualizacji)
  • Optymalizacja (8GB RAM wystarcza przez iOS)
  • Odsprzedaż (iPhone po 3 latach = 50% wartości, Android = 30%)

Android lepszy w:

  • Elastyczność (customizacja, sideloading apek)
  • Ładowanie (100W vs. 30W)
  • Value (OnePlus 13 Pro = SD 8G4 za 4800 zł)
  • Innowacje (składane telefony, zoom 10x)

Wniosek: Jeśli masz MacBooka → iPhone. Jeśli nie → Android (lepszy value). Jeśli chcesz poznać moją szczerą opinię po 10 latach używania obu systemów, przeczytaj: iPhone czy Android – po 10 latach zmieniłem zdanie.


Czy warto kupować flagowca z zeszłego roku (S24 Ultra, iPhone 15 Pro)?

TAK, jeśli:

  • Cena spadła o min. 30% (S24 Ultra w 2026 = 4500 zł vs. 6800 zł w 2024)
  • Różnica vs. nowy model to tylko 10-15% wydajności

Przykład:

  • S24 Ultra (2024) za 4500 zł vs. S25 Ultra (2026) za 6800 zł
  • Różnica wydajności: 10% (SD 8 Gen 3 vs. Gen 4)
  • Oszczędność: 2300 zł

Wniosek: Flagowiec sprzed roku za 30-40% taniej = lepszy deal niż nowy.


Podsumowanie – moja ostateczna rekomendacja 2026

🏆 Najlepszy flagowiec 2026 (ogólnie):

OnePlus 13 Pro (4799 zł)

Dlaczego:

  • SD 8G4 (najszybszy procesor Android)
  • 100W ładowanie (pełne w 25 min)
  • 5400 mAh (13h SoT)
  • 2000 zł taniej niż konkurencja

Dla kogo: 90% użytkowników szukających best value


🥇 Najlepszy aparat:

Xiaomi 15 Ultra (5999 zł) lub Google Pixel 9 Pro XL (5199 zł)

Xiaomi: Sensor 1”, dual tele, Leica Pixel: AI foto (Magic Eraser, Best Take, Night Sight)


🍎 Najlepszy dla ekosystemu Apple:

iPhone 16 Pro (5499 zł) – mniejszy, taniej, wystarczy

Dlaczego nie Max: Max jest za duży (6,9”), za ciężki (233g) i droższy o 1000 zł. Pro ma 95% możliwości Max w rozsądnym rozmiarze.


🎮 Najlepszy dla graczy:

ASUS ROG Phone 9 Pro (5999 zł)

Tylko jeśli grasz 2h+ dziennie. W przeciwnym razie OnePlus 13 Pro (lepszy aparat, 1200 zł taniej).


💰 Best value (cena/wydajność):

OnePlus 13 Pro (4799 zł)

To jedyny flagowiec z SD 8G4 poniżej 5000 zł. Różnica vs. S25 Ultra to tylko logo i S Pen.


Moja rada końcowa: Nie przepłacaj za logo. OnePlus 13 Pro ma identyczny procesor co Samsung S25 Ultra, ale kosztuje 2000 zł mniej. Różnica? Logo i S Pen, którego i tak nie użyjesz. Jeśli nie jesteś w ekosystemie Apple – OnePlus 13 Pro to najlepszy wybór 2026.


Dodatkowe zasoby:

Jeśli zastanawiasz się, czy smartfony kiedyś były lepsze, sprawdź moje porównanie Galaxy S7 z 2016 vs. S24 z 2024.

Jeśli szukasz tańszej alternatywy, przeczytaj: Smartfon za 1500 zł zawstydza flagowce.


Podsumowanie - Plusy i Minusy Każdego Flagowca 2026

UrządzeniePlusyMinusy
Samsung Galaxy S25 Ultra (~6800 zł)✅ Zoom optyczny 10x unikatowy w branży
✅ S Pen wbudowany w obudowę
✅ 7 lat aktualizacji systemowych
✅ Najszybszy procesor Android (SD 8G4)
❌ Ogromny i ciężki - 233g męczy dłoń
❌ Bardzo drogi - prawie średnia krajowa
❌ S Pen rzadko używany w praktyce
iPhone 16 Pro Max (~6500 zł)✅ Ekosystem Apple idealny z MacBook/iPad
✅ Najlepszy aparat wideo (ProRes, Log, 4K 120fps)
✅ Płynność iOS przez 6-7 lat bez zawieszania
✅ Odsprzedaż po 3 latach wciąż 50% wartości
❌ Ładowanie najwolniejsze - 30W to żart w 2026
❌ Zamknięty ekosystem - brak customizacji
❌ MagSafe dodatkowo 200 zł za szybsze ładowanie
Google Pixel 9 Pro XL (~5200 zł)✅ Najlepszy aparat obliczeniowy (Magic Eraser, Night Sight)
✅ Czysty Android bez bloatware
✅ AI które faktycznie działa (Live Translate)
✅ 16GB RAM i 7 lat wsparcia
❌ Tensor G5 grzeje się pod obciążeniem
❌ Gaming throttling po 30 min
❌ Modem słabszy o ~10% od Qualcomm
OnePlus 13 Pro (~4800 zł)✅ Najlepszy value - SD 8G4 za 2000 zł mniej niż Samsung
✅ Ładowanie 100W - pełne w 25 min
✅ Bateria 5400 mAh - 13h screen-on-time
✅ Hasselblad Color Science w aparacie
❌ Marka mniej prestiżowa niż Apple/Samsung
❌ OxygenOS ma więcej bugów niż One UI
❌ Aparat dobry ale nie najlepszy w nocy
Xiaomi 15 Ultra (~6000 zł)✅ Najlepszy aparat - sensor 1” + dual tele Leica
✅ Ładowanie bezprzewodowe 80W najszybsze
✅ 16GB RAM i ekran 3200 nitów
✅ Leica Professional Mode dla fotografów
❌ HyperOS pełen bloatware i reklam
❌ Reklamy w telefonie za 6k zł niedopuszczalne
❌ Waga 225g - ciężki jak cegła
iPhone 16 Pro (~5500 zł)✅ Normalny rozmiar 6,3” - da się użyć jedną ręką
✅ Ten sam procesor A18 Pro co Max
✅ 900 zł taniej niż Pro Max
✅ Ekosystem Apple pełna integracja
❌ Bateria słabsza - 3582 mAh to ~2h mniej niż Max
❌ Zoom tylko 3x zamiast 5x
❌ Ładowanie wciąż wolne (27W)
ASUS ROG Phone 9 Pro (~6000 zł)✅ Największa bateria 5800 mAh
✅ Ekran 165Hz dla hardcore graczy
✅ Trigger przyciski L/R + aktywne chłodzenie
✅ Jack 3.5mm dla audiofili
❌ Aparat słaby - 6/10 jak średniak za 2k zł
❌ Design gamingowy wygląda jak zabawka
❌ Tylko 2 lata aktualizacji vs 6-7 lat konkurencji